Nadeszły ciężkie czasy dla drobnych pośredników nieruchomości

Okres prosperity dla pośredników nieruchomości skończył się właściwie już kilka lat temu. Transakcje kupna i sprzedaży zawierane jeszcze nie tak dawno, to była prawdziwa żyła złota dla drobnych pośredników. Wiele z nich było częściowo prowadzonych ‘pod stołem’, czyli zaniżano na dokumentach kwoty w celu niższych opłat, a różnica była wypłacana gotówka już poza umową. Pośrednicy zarabiali naprawdę dużo. Małe biura prosperowały doskonale. Wystarczyło kilka lat, aby sytuacja się zmieniła. Ludzie nie chcą pośredników, bo trzeba im zapłacić prowizję. Sami szukają okazji, finalizując kupno czy sprzedaż już u notariusza. Nie ma możliwości transakcji poza umową, bo każdy chce mieć potwierdzenie całej uzgodnionej kwoty. Duże firmy brokerskie mają oferty na tysiące nieruchomości, dlatego ogólny obrót zupełnie inaczej przekłada się na finanse takiej firmy. Stają się potentatami na rynku, w przeciwieństwie do pojedynczych pośredników, którzy mogą się poszczycić kilkoma mieszkaniami czy działkami do zaoferowania. Zgodnie z przysłowiem, duży może więcej.

Leave a Reply